
21 listopada w budynku przy ul. 1 Maja zrobiło się tak serdecznie, że nawet jesienny chłód nie miał szans. Tego dnia obchodziliśmy Dzień Życzliwości, który obfitował w kilka równie ważnych i wyjątkowych inicjatyw.

Najpierw z pomysłem pełnym ciepła ruszył Samorząd Uczniowski, zachęcając wszystkich do pisania listów dobrego słowa. Specjalna skrzynka życzliwości szybko zaczęła się zapełniać wiadomościami, które potrafiły wywołać uśmiech, wzruszenie, a czasem nawet spontaniczne „ojej, jakie to miłe!”.
W tym samym czasie na uczniowskich szafkach zaczęły pojawiać się tajemnicze, kolorowe karteczki z pozytywnymi wiadomościami. Każdy uczeń mógł znaleźć tam krótką, miłą notatkę, która była jak mała dawka dobra na resztę dnia — całkowicie legalna i bardzo skuteczna.
Aż tu nagle… pojawiły się elfy Świętego Mikołaja! Nie było ich widać (bo wiadomo, elfy działają szybko i dyskretnie), ale za to w skrzynce życzliwości pozostawiły własne listy pełne serdeczności. Zniknęły równie błyskawicznie, jak się pojawiły — bo kto jak kto, ale elfy mają przedświąteczny grafik napięty jak gumka od teczki.
Wspólne czytanie listów, odkrywanie karteczek i świadomość, że gdzieś tam krążą mikołajowe elfy, sprawiły, że cały dzień upłynął w atmosferze ciepła i wzajemnej życzliwości. Było miło, serdecznie i naprawdę wyjątkowo — a elfy, jak to elfy, na pewno jeszcze długo będą dyskretnie zerkać, czy dobre słowa wciąż krążą po szkole.
Katarzyna Bandziak Pedagog
Aleksandra Jaros-Łazarewicz Psycholog























